Ludzkość od początków swego istnienia ma do czynienia z sytuacjami kryzysowymi. Są one wywoływane zdarzeniami losowymi, niepowodzeniami osobistymi oraz porażkami życiowymi.
Życie każdego człowieka naznaczone jest ciągłymi zmianami w następstwie krytycznych wydarzeń, ponieważ żyjemy w otoczeniu, w środowisku niepewnym, gdzie obok wartości pozytywnych następują również i negatywne, powodujące stan wewnętrznej nierównowagi.
Zachowań człowieka nie można w pełni kontrolować i przewidzieć. Nie można też w pełni przewidzieć sił przyrody. Możemy jednak ograniczyć sytuacje wywołujące kryzys oraz minimalizować skutki. Jednakże nie da się ich wyeliminować do końca. Kryzys jest zjawiskiem szczególnym, występującym w ramach ogólnego, czasami bardzo długiego procesu zmian występujących wokół nas.
Na naszych oczach przechodzi jeden z najważniejszych kryzysów finansowych ostatnich 20 lat, w związku z tym powstaje wiele pytań, na które nie słyszę odpowiedzi. Nie podejmuje się sama na nie odpowiedzieć, ale może w większej dyskusji z przedstawicielami wielkopolskiego biznesu „namalujemy” własny obraz.
-
Czy Stany Zjednoczone, które wydały światu 42 noblistów z ekonomii (ogółem Nagrodę Nobla z ekonomii otrzymały 62 osoby) nie przewidziały takich skutków podejmowania decyzji przez system bankowy?
-
Jaka była rola systemu rachunkowości w tym kryzysie?
-
Czy i kiedy informacje wynikające ze sprawozdań finansowych były ostrzeżeniem dla zarządów banków?
-
Kto, kiedy i dlaczego nie korzystał z obowiązkowego zestawu informacji zawartych w sprawozdaniach finansowych i rozbudowanego systemu informacji rachunkowych?
-
Jeżeli rachunkowość dała taką informację, to dlaczego z niej nie korzystano?
-
Dlaczego audytorzy badali sprawozdania banków za rok 2007 i wydawali masowo pozytywne opinie o ich kondycji finansowej a po pół roku okazywało się, że banki te wykazują bilionowe straty?
-
I ostatnie pytanie - ciągle w mediach słyszę kto i ile na kryzysie finansowym stracił, ale nie słyszę żadnych informacji kto na kryzysie zyskał. System finansowo-bankowy to naczynia połączone, na końcu łańcucha przepływu pieniądz, zawsze jest ktoś, kto pieniądze zatrzymał i skonsumował, czyli zyskał.
Mam wątpliwości czy zjawisko powszechnie zwane kryzysem jest zjawiskiem losowym czy, w danej dużej części wykreowanym przy pomocy narzędzi globalnej inżynierii finansowej. Na dowód proszę przeczytać fragment książki Alana Greenspana pt: „Era zawirowań. Krok w nowy wiek” wydanej nakładem Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego MUZA S.A. w roku 2008: „Tematy tych spotkań z G.W. Buszem dotyczyły gospodarki międzynarodowej, globalnych dynamik cen energii i ropy, przyszłości programu ubezpieczeń społecznych, deregulacji, oszustw księgowych, problemów z Fannie Mae i Freddie Mac, jak również, gdy było to konieczne, polityki pieniężnej”. (s.274) „Najważniejsze znaczenie miał zainicjowany już w 2003 roku projekt ograniczania nadmiernej roli Fannie Mae i Freddie Mac - firmom tym Kongres przyznał licencję, by pomóc im w gwarantowaniu kredytów mieszkaniowych. Spółki te są de facto subsydiowane przez rynki finansowe w formie stóp procentowych z bardzo niskimi premiami ryzyka, jakim obciążony jest ich dług - rynki przypuszczają bowiem, że Wuj Sam uratuje je z opresji finansowych. Fannie i Freddie wykorzystały to dofinansowanie, by powiększać zyski i rozwijać się. Ich działania zaczęły jednak szkodzić rynkom i wydawało się, że będą stanowić coraz poważniejszy problem”(s.275). A to był rok 2003!!
W 1987 roku Stany Zjednoczone przeżyły taki sam kryzys finansowy, jaki przeżywają obecnie. Pisze o tym A. Greenspan w rozdziale „Czarny poniedziałek”.
Zatem powtarzam pytanie czy to kryzys, czy to cykl koniunkturalny, który był do przewidzenia i kto na nim zyskał?
Kryzys jest częścią naszego życia, dotyczy nas wszystkich, co ważne jest spodziewany, a nawet pożądany. Wymaga od nas zmian i podejmowania nowych wyzwań i zadań. Obyśmy tylko potrafili wykorzystać wiedzę, którą ze sobą niesie.
