W wyniku kradzieży, których sprawcami są zarówno klienci, pracownicy jak i zorganizowane grupy przestępcze oraz przez błędy wewnętrzne straty w handlu osiągnęły wartość prawie 89 miliardów euro co stanowi 1,45% dochodów ze sprzedaży w tym sektorze. Światowy poziom kradzieży wzrósł o 6,6% (w Europie 7,8%, w Polsce 4,4%) i wg Światowego Raportu o Kradzieży w Handlu Detalicznym jest najwyższy od 2007 roku.
Straty sieci handlowych w Polsce były równe 1,41% ich przychodów ze sprzedaży – to 20. miejsce na świecie i 8. w Europie jeśli chodzi o wielkość strat detalistów w odniesieniu do obrotów. To lepszy wynik niż średnia globalna (1,45%) i średnia Europy Środkowej (1,52%) jednak średnia krajów z Europy Zachodniej jest dużo niższa (1,30%).
W porównaniu z ubiegłym rokiem, detaliści w Polsce odnotowali straty większe o 4,4%. To piętnasty wynik w Europie na 22 badane kraje. Tylko we Francji i Szwajcarii odnotowano procentowo mniejszy wzrost poziomu strat. To jednak Państwa, w których poziom kradzieży kształtuje się na niskim poziomie.
Inwestycje w ochronę i infrastrukturę antykradzieżową w Polsce utrzymały się na podobnym poziomie sięgając 240 mln euro. W połączeniu z 1042 mln euro strat daje to całkowity koszt obsługi zdarzeń związanych z kradzieżą w wysokości 1,282 mld euro. W całej Europie koszty przestępczości w handlu detalicznym wyniosły 38,857 mld euro. Tym kosztem obciążeni są uczciwi klienci robiący zakupy w sieciach handlowych - po 150,33 euro na przeciętną europejską godzinę (98,12 euro w Polsce).
Klienci polskich sieci handlowych nadal są jednymi z najuczciwszych w Europie, odpowiadają bowiem za tylko 42,6% strat sieci handlowych. To trzeci wynik na kontynencie, po Słowacji i Rosji. W zeszłorocznym zestawieniu, Polska zajmowała tę samą pozycję a liderem była również Słowacja. Jednocześnie zatrudnieni w sieciach handlowych w Polsce należą do czołówki wśród nielojalnych pracowników. 33,5% całkowitych strat to wynik, który plasuje polskich pracowników na niechlubnym trzecim miejscu w Europie. Pierwsze dwa miejsca pod tym względem zajmują kolejno, Rosja i Słowacja.
Podobnie jak rok temu niepokojącym sygnałem dla zarządzających sieciami handlowymi w Polsce może być również stosunkowo duży udział nieumyślnych pomyłek wewnętrznych. W tej kategorii również znajdujemy się w czołówce kontynentu z nieco ponad 17%-owym udziałem pomyłek w całkowitych stratach detalistów. Jeśli zaś chodzi o kradzieże ze strony nieuczciwych dostawców, zajmujemy 7 pozycję. Wynik 6,80% jest grubo powyżej średniej dla całego kontynentu i jeszcze gorszy w zestawieniu ze średnią światową (5,6%). Pod tym względem prezentujemy się znacznie lepiej niż reszta krajów z naszego regionu. Szczególny problem z nieuczciwymi dostawcami nadal mają kraje bałtyckie (Estonia, Litwa, Łotwa), w których odpowiadają oni za blisko 8,4% strat detalistów. To najwięcej w Europie.
wszystkoohandlu.pl
