Powstała z inicjatywy posłów Komisja Przyjazne Państwo – póki co – nie ma zbyt wielu sukcesów w poprawie losu przedsiębiorców. Biurokratyzacja państwa, w połączeniu z całą armią nie zawsze wydających właściwe decyzje urzędników, nadaj dają się we znaki także właścicielom placówek handlowych.
Pozytywnym aspektem działania komisji jest jednak fakt iż, przedsiębiorcy aktywnie informują o tzw. bublach prawnych, w wielu przypadkiach proponując ciekawe rozwiązania. Poniżej kilka zgłoszeń handlowców opublikowanych na stronie komisji. Komentarz pozostaje zbyteczny:
1. Badania wody przez SANEPID w nowopowstałych obiektach handlowych 1 maja 2008 r.
Jestem właścicielem kilku sklepów spożywczych i uważam za totalną klęską biurokracji są przepisy sanepid-u nakładające na przedsiębiorców otwierających nowy punkt przeprowadzenie dokładnych badań wody wodociągowej. Jest to totalna paranoja, że muszę wydawać na takie badania około 90zł, skoro jestem podpięty do miejskiej struktury wodociągowej, do tej samej, do której podpięci ci są mieszkańcy całego miasta, tej samej do której podpięci są lokatorzy mieszkający nad sklepem. Jednak to ja jako właściciel sklepu muszę co 4 lata wykonywać badania wody, którą zużywam do mycia podłóg, rąk czy po przegotowaniu do spożycia. Innymi słowy w sklepie nie zużywa się wody do celów produkcyjnych, a jedynie do celów ogólnego zastosowania tak jak w domu. Żeby było jeszcze bardziej śmiesznie woda jaka płynie w naszych rurach badana jest przez firmy wodociągowe ponieważ obowiązek taki nakłada na nich polskie prawo. W związku z tym pytam się jaki cel jest w badaniu wody w punktach handlowych, skoro wykorzystuje ją w tych samych celach co każde gospodarstwo domowe.
2. Opłaty na rzecz stowarzyszeń twórczych za możliwość korzystania z praw autorskich.
Pragnę złożyc do zbadania bubel prawny pt. Ustawa o prawie Autorskim z dnia 4.02.1994. Powołując się na tą ustawę powstają stowarzyszenia, które niby w imieniu artystów wyłudzają opłaty od wszelkich możliwych przedsiębiorców. Rozumiem Puby, dyskoteki miejsca gdzie o wyborze często decyduje muzyka, ale taksówki, zakłady fryzjerskie, sklepy czy hotele jest absurdem. Nigdy nie jadę do hotelu, bo jest fajna muzyka. Nie wybieram też fryzjera, ani sklepu w zależności od rodzaju muzyki! W tego typu punktach odtwarzanie muzyki nie ma absolutnie żadnego wpływu na obroty i służy wyłacznie dla personelu! Proszę uprzejmie Szanowną Komisję o podjęcie stosownych kroków aby eliminować tego typu patologie. Nie uprzykrzajcie życia małym firmom bo kolejne opłaty, dla każdej „niby” działającej zgodnie z literą prawa instytucji, to gwóźdź do trumny, biorąc pod uwagę, że te opłaty to w skali roku to od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych.
3. Koncesja na sprzedaż napojów alkoholowych
Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi: 1. Zlikwidować należy, moim zdaniem przepis, że gdy spóźnię się z zaplatą raty koncesji choćby o jeden dzień, to ją tracę. 2. Koncesja też jest do zlikwidowania, moim zdaniem.
4. Zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych
W ustawie z dnia 26-10-1982 r.o wychowaniu w trzezwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U z 2007 r., Nr70, poz 473 ) w art. 18 ust.6 zbędne zdają się być pkt 2, 3, 4. Wystarczy tylko wpis do ewidencji działaności gospodarczej jako dowód prowadzenia działaności handlowej. Pozostałe punkty to czysty wymysł biurokratyczny. Zbędny zdaje się być również ust. 3a cyt. artykułu. O tym czy dany punkt sprzedaży ma lokalizację zgodną z przepisami prawa, winien decydowac tylko wójt, a nie komisja rozwiązywania problemów alkoholowych.
5. Sprzedaż napojów alkoholowych na kredyt
Ustawa o wychowaniu w trzeźwości przeciwdziałaniu alkoholizmowi w art.15 ust.1pkt. 3 stanowi: „zabrania się sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na kredyt lub pod zastaw”. Jak rozumiem w dosłownym rozumieniu tego przepisu za alkohol nie wolno płacić kartą kredytową. Jak by się nie patrzeć karta kredytowa jest formą kredytu udzielanego przez bank. Sprzedawca przyjmując płatność kartą wie, że płatność dokonywana jest z kredytu udzielonego przez bank. I właściwie to kto powinien zostać ukarany grzywną: bank za udzielenie kredytu czy sprzedawca?
6. Przeglądy kas fiskalnych
Chcę zgłosić absurd utrzymywania ustawowych (nakazanych ustawą) przeglądów kas fiskalnych. W chwili obecnej conajmniej 1 raz do roku należy dokonać przeglądu kasy fiskalnej. Dokonuje tego firma, która kasę instalowała. Przegląd trwa 3 minuty + napisanie rachunku. W ramach przeglądu pracownik dokonuje oględzin zewnętrzynch i sprawdza stan plomb. Kosztuje to ok. 100,00zł za 1 szt. Mam pytanie po co są te przeglądy, które niczemu nie służą oprócz nabijania kasy firmom sprzedającym kasy. Podatnik i tak jest odpowiedzialny za stan kasy i plomb i wszelkie usterki w działaniu musi zgłaszać Urzędowi Skarbowemu i ponosi odpowiedzialność karną skarbową za nieprawidłowe używanie kasy. Pamięć fiskalna w kasie ma służyć ok. 5 lat. Po tym czasie jest wyjmowana z kasy przez serwis w obecności pracownika Urzędu Skarbowego. Dokonywany jest odczyt. W tym momencie można stwierdzić wszelkie nieprawidłowości w działaniu kasy i takiego podatnika pociągnąć do odpowiedzialności w przypadku jakichś nieprawidłowości. No więc po co są przeglądy ustawowe, które niczemu nie służą?.
Robert Wojtan
