Policjanci zatrzymali pięć osób w wieku od 30-40 lat, które okradały placówki handlowe. Wykorzystując tworzony przez siebie „sztuczny tłok”, okradali kasy fiskalne oraz zaplecza głównie małych, samoobsługowych sklepów. Dwie kobiety i trzech mężczyzn wpadło wczoraj na terenie Kraśnika, skąd trafili do policyjnego aresztu. Wszystko wskazuje na to, że grupa mogła okradać placówki handlowe na terenie całego kraju.
Wszystko zaczęło się latem ubiegłego roku na terenie Lubartowa, kiedy to policjanci z tamtejszej jednostki otrzymali zgłoszenie od właściciela jednego ze sklepów o kradzieży pieniędzy z zaplecza. Była to kwota rzędu 2,7 tys. złotych. Z ustaleń policjantów zajmujących się sprawą wynikało, że przestępstwa mogła dokonać nie jedna osoba, lecz kilka. Wszystko wskazywało na to, że sprawcy działali według ściśle określonego podziału ról i scenariusza. Na początku do sklepu wchodziła kobieta z mężczyzną, którzy kierowali się bezpośrednio do lady, w celu odwrócenia uwagi personelu placówki. Następnie zajmowali sprzedawczynię rozmową prosząc o pomoc w zakupie alkoholu na prezent. Kiedy przy stoisku z alkoholami trwała szczegółowa prezentacja trunków, do sklepu wchodziły kolejne osoby. Tworząc „sztuczny tłok” przygotowywały drogę ostatniemu członkowi grupy, który po wejściu do lokalu kierował się już bezpośrednio do zaplecza w kierunku kasety z pieniędzmi.
wszystkoohandlu.pl
foto.sxc.hu
