Obniżkę marż zapoczątkowaną przez Plus GSM wprowadziła Era GSM. Od 8 lutego 2010 r. w sieci terminali Kolportera Service, największego polskiego dystrybutora prepaidów, nie można było kupić doładowań Ery GSM (sieć TAK TAK i HEYAH). W piątek 26 lutego doładowania zostały wprowadzone do sprzedaży, ale z marżą niższą o 23 procent od dotychczasowej.
– Negocjacje prowadziliśmy z determinacją – stwierdza Sebastian Dyrszka, wiceprezes Kolportera Service. – Nie chcieliśmy się zgodzić na drastyczną, 30 procentową obniżkę, którą początkowo chciała wprowadzić Era GSM. Okazało się jednak, że stanęliśmy przed wyborem: albo w ogóle zrezygnować ze sprzedaży doładowań Ery, które generują ponad jedną czwartą sprzedaży tego asortymentu, albo zgodzić się na obcięcie marży. Negocjacje trwają, ponieważ Era nadal chce jeszcze bardziej zmniejszyć marżę. Staramy się, tak jak w przypadku Plus GSM, jak najbardziej zminimalizować obniżkę i odsunąć ją w czasie. Już dziś wzięliśmy część wprowadzonej obniżki na siebie, jednak trzeba pamiętać, że w ciągu ostatnich pięciu lat zainwestowaliśmy kilkadziesiąt milionów złotych w infrastrukturę do obsługi doładowań prepaid. Nie możemy sobie pozwolić na ich sprzedaż poniżej kosztów, dlatego musieliśmy zmniejszyć marże także naszym kontrahentom.
Obniżka marży dotyczy wszystkich dystrybutorów na polskim rynku.
– Mieliśmy wiele sygnałów od naszych kontrahentów, którzy chcieli, aby doładowania Ery wróciły jak najszybciej do sprzedaży – mówi wiceprezes Dyrszka. – Bo prepaidy są magnesem, przyciągającym klientów, którzy przy okazji doładowania telefonu robią też inne zakupy. W wielu przypadkach klient, który nie mógł doładować telefonu, po prostu rezygnował z innych zakupów, a to przecież generowało straty w punktach sprzedaży. Taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku sprzedaży biletów komunikacji miejskiej, które nie dość, że mają bardzo niewielką nominalną wartość, to również są sprzedawane z minimalną marżą, a jednak nikt nie rezygnuje z ich sprzedaży.
wszystkoohandlu.pl
foto:sxc.hu
