W Luksemburgu odbyła się Rada Ministrów ds. Rolnictwa i Rybołówstwa UE. Ministrowie podjęli decyzje nt. limitów połowowych na Bałtyku w 2010 roku.
Na podstawie doradztwa naukowego pokazującego, że stan obu stad dorszy bałtyckich poprawia się, Rada zatwierdziła wzrost TAC o 15 % dla wschodniego i 9% dla zachodniego stada dorsza. Odnośnie stada wschodniego, Polska zapowiedziała, że będzie dążyć do umożliwienia wzrostu TAC o więcej niż 15% w ramach rewizji planu długoterminowego, która rozpocznie się w przyszłym roku.
Mniej pozytywna jest sytuacja ryb pelagicznych, w szczególności śledzia zachodniego, którego stado zmniejsza się z powodu bardzo nielicznych nowych roczników młodzieży. Spowodowało to, że Rada zgodziła się na redukcję tego TAC o 16, 5%. Zredukowano o 12% limit dla stada śledzia basenu centralnego, a TAC dla szprota i łososia – o 5%. Redukcje te są znacząco mniejsze niż pierwotnie proponowane przez Komisję Europejską.
Dostrzegając coraz większe znaczenie zmniejszenia odrzutów w połowach dorsza, Rada zatwierdziła zakaz selekcji jakościowej (tzw. high-grading) od przyszłego roku na całym Bałtyku, a także zapowiedziała opracowanie „mapy drogowej” na rzecz eliminacji odrzutów. Jednakże, decydując o zwiększeniu prześwitów oczek worków włoków BACOMA i T90 ze 110 do 120 mm, Rada nie uwzględniła doradztwa naukowego Międzynarodowej Rady Badań Morza (ICES) w zakresie selektywności narzędzi połowowych, które zostało przygotowane na wniosek Komisji Europejskiej. Doradztwo to w sposób zdecydowany przestrzegało przed negatywnymi skutkami ekonomicznymi takiej decyzji dla rybaków. Zdaniem Polski, wszelkie decyzje dotyczące ważnych spraw rybackich, w tym walki z odrzutami, powinny mieć mocne oparcie naukowe. Dlatego też, Polska nie mogła poprzeć tego rozwiązania i wstrzymała się od głosu przy przyjmowaniu możliwości połowowych na rok 2010.
źródło: minrol.gov.pl
foto: sxc.hu
