„Emocje jak na prawdziwych zakupach, a przy tym zero wyrzutów sumienia z wydanych pieniędzy!” – powiedziała jedna z uczestniczek „Zielonej szafy” – czyli imprezy promującej recykling ubrań. Spotkanie pod szyldem ekologii– już po raz czwarty - zorganizowała Kompania Piwowarska zapraszając wszystkie pracujące w KP panie i ich koleżanki.
„Zielona szafa” zawitała już do Warszawy, Tychów i Poznania, zarażając ekologiczno-modowym szaleństwem niejedną pracującą w KP panią. Tym razem promująca „drugi obieg” ubrań impreza odbyła się - już po raz drugi – w Poznaniu. Panie spotkały się w Centrum Wycieczkowym LECHa, gdzie przy dźwiękach dobrej muzyki i smacznym piwie Redd’s całkowicie oddały się zielonej zabawie.
Biletem wstępu na "Zieloną szafę" było przyniesienie minimum jednego ciucha na wymianę. Ubrania i dodatki trafiały do wspólnej puli, a potem następowało modowe szaleństwo, mierzenie, polowanie… W tej szafie każda uczestniczka zabawy znalazła coś dla siebie. Nie zabrakło także fotografa, u którego można było wykonać profesjonalną sesję zdjęciową – oczywiście w nowo upolowanych ciuchach.
„Każda z nas w ciągu roku kupuje kilka ubrań, które rok później niekoniecznie jej się podobają. Sytuacje, w których możemy taki ciuch przekazać koleżankom są świetne z kilku powodów: robimy przyjemność koleżance, robimy sobie miejsce w szafie, a do tego można podczas takiego spotkania przyjemnie spędzić czas.” – powiedziała po imprezie Natalia Pawlicka, pracująca w dziale marketingu KP.
Z kolei Patrycja Kosobudzka z trade marketingu z pasją opowiada: „Nie wiem, czy bardziej cieszy mnie fakt, że stałam się posiadaczką dwóch boskich torebek (których, jak wiadomo nigdy za dużo), czy może, że to co przyniosłam na wymianę cieszyło się przyzwoitym wzięciem.” A Agata Łotocka z działu finansów dodaje: „”Zielona szafa” bardzo przypadło mi do gustu, przyznam, ze mogłabym chodzić na takie imprezy co miesiąc.”
wszystkoohandlu.pl
